Rok temu byliśmy tutaj podczas mistrzostw Muaythai seniorów. Wydawało się wtedy, że trudno będzie przebić tamtą energię, doświadczenie i ringową dojrzałość zawodników. A jednak tegoroczne Mistrzostwa Polski Muaythai PZMT IFMA U12, U14 i U16 pokazały coś zupełnie wyjątkowego. Młodzi sportowcy dali z siebie absolutnie wszystko, a w hali czuć było nie tylko sportową rywalizację, ale też ogromną wolę walki, determinację i emocje, które udzielały się wszystkim obecnym.
Gospodarzem wydarzenia było Miasto Kraków, a Partnerem Głównym Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie. To właśnie dzięki takim wydarzeniom widać, jak ważne jest wspieranie sportu dzieci i młodzieży – nie tylko na poziomie wielkich stadionów i medialnych nazwisk, ale przede wszystkim tam, gdzie zaczyna się prawdziwa sportowa droga. Na matach i w ringu nie oglądaliśmy jeszcze zawodowców z wielkimi kontraktami. Oglądaliśmy młodych ludzi, którzy już dziś wiedzą, czym jest dyscyplina, odwaga, szacunek do przeciwnika i praca nad sobą.















A było na co patrzeć. W mistrzostwach wystartowało 127 zawodników reprezentujących 32 kluby z 12 województw. Rywalizacja odbywała się aż w 41 kategoriach. Liczby robią wrażenie, ale jeszcze większe wrażenie robiła atmosfera. Każda walka miała swoją historię. Były łzy, była radość, było zmęczenie, były okrzyki trenerów i rodziców. Były momenty, kiedy młodzi zawodnicy po trudnej walce schodzili z maty wyczerpani, ale z podniesioną głową. I chyba właśnie to najbardziej zapadało w pamięć.
Muaythai to sport wymagający. Nie wybacza braku koncentracji, nie pozwala iść na skróty. Trzeba być przygotowanym fizycznie, technicznie i mentalnie. Podczas tych mistrzostw młodzi zawodnicy pokazali, że doskonale to rozumieją. Walczyli ambitnie, odważnie, ale też z szacunkiem. Widać było pracę trenerów, klubów i rodzin, które stoją za każdym takim występem.
Podczas mistrzostw wyróżniono najlepszych zawodników i zawodniczki w poszczególnych kategoriach wiekowych. Wśród dziewcząt U12 najlepsza okazała się Hanna Miś z MAXIMUS Kraków, a wśród chłopców U12 Fabian Stefanowicz z Jinchuuriki Gym. W kategorii U14 dziewcząt wyróżniono Sandrę Kazimierską z MAXIMUS Kraków, a wśród chłopców Franciszka Woźniaka z Jinchuuriki Gym. W kategorii U16 dziewcząt najlepszą zawodniczką została Ida Mójta z Miko Muaythai Gym, natomiast wśród chłopców U16 Mikołaj Słabicki z Żarskiego Klubu Sportów Walki.























W klasyfikacji drużynowej pierwsze miejsce zdobył Hanuman Fight Club Buk. Drugie miejsce przypadło klubowi Kruk Gym Kalisz, a trzecie POWER Cross Fight Gym.
Nie zabrakło też nagród specjalnych. Szczególne emocje wzbudziły wyróżnienia dla „Harpagana”, czyli najbardziej zawziętych i nieustępliwych zawodników turnieju. Kaski treningowe otrzymali: Hanna Miś z MAXIMUS Kraków, Dawid Stasica z Utrecht Fight Gym, Hanna Graczykowska z Fight Academy Stargard oraz Julian Globus z Hanuman Buk.
Przyznano również nagrody dla zwycięzców „Testów Mocy”. Otrzymali je Alicja Krotoszyńska ze Stowarzyszenia Extremalni oraz Franciszek Woźniak z Jinchuuriki Gym. Nagrody specjalne wręczali Radni Miasta Krakowa: Marek Hohenauer, Przewodniczący Komisji Sportu Rady Miasta Krakowa, oraz Magdalena Mazurkiewicz.
Dodatkowe nagrody w postaci voucherów od Performance Development na diagnostykę dla Mistrzów Polski w kategorii U16 wręczał przedstawiciel Performance Development, Kacper Sajdak.

Szczególne podziękowania organizatorzy skierowali do osób i instytucji wspierających wydarzenie, w tym do Barbary Mikołajczyk, Dyrektor Wydziału Sportu Urzędu Miasta Krakowa, Tomasza Marca, Dyrektora Naczelnego Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie, Mariana Łyko, Prezesa Zarządu MPEC S.A., Piotra Ziętary, Prezesa Zarządu Wodociągów Miasta Krakowa S.A., Katarzyny Hojdy, Prezes Budrem, oraz Marka Hohenauera, Przewodniczącego Komisji Sportu Rady Miasta Krakowa. Partnerami i sponsorami wydarzenia byli także BUDREM, OSHEE oraz DANIKEN.
Te mistrzostwa pokazały, że Muaythai w Polsce ma przyszłość. I to nie taką odległą, abstrakcyjną, zapisaną w planach i strategiach. Tę przyszłość było widać bardzo wyraźnie – w skupionych twarzach młodych zawodników, w ich uporze, w walce do końca i w radości po ostatnim gongu.







Rok temu oglądaliśmy tutaj seniorów. W tym roku zobaczyliśmy młodszych zawodników, ale energia była jeszcze większa. Może dlatego, że w młodym sporcie jest coś szczególnego – taka szczerość walki, której nie da się udawać. Ci młodzi ludzie wychodzili do rywalizacji całym sobą. I za to należą im się ogromne brawa.
Kraków był gospodarzem wydarzenia, które nie tylko wyłoniło najlepszych zawodników, ale też pokazało, jak ważne jest tworzenie przestrzeni dla sportowych pasji dzieci i młodzieży. Bo właśnie z takich mistrzostw, z takich emocji i z takich pierwszych wielkich zwycięstw rodzą się przyszli mistrzowie.

