20 paź 2026, wt.

S7 coraz bliżej finału. Jak otwarcie nowej trasy zmieni życie mieszkańców Nowej Huty?

Prace przy budowie drogi ekspresowej S7 w północno-wschodniej części Krakowa zbliżają się do końca. Według najnowszych zapowiedzi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad już pod koniec października kierowcy mają pojechać nowymi estakadami pomiędzy Mistrzejowicami a Grębałowem. Będzie to jeden z najważniejszych etapów inwestycji, na którą mieszkańcy tej części Krakowa czekają od lat. Jednak pełne uruchomienie wszystkich połączeń drogowych nastąpi dopiero pod koniec 2026 roku. Zgodnie z harmonogramem przedstawionym przez GDDKiA 7 października, jeszcze w tym miesiącu ma zostać otwarty przejazd trasą S7 po estakadach węzła Mistrzejowice. Oznacza to, że kierowcy jadący od strony Warszawy i Kielc będą mogli bezpośrednio dotrzeć do Nowej Huty, wschodniej części Krakowa oraz autostrady A4, bez konieczności korzystania z dotychczasowych objazdów.

Nie będzie to jednak koniec prac. Na przełomie listopada i grudnia planowane jest uruchomienie pozostałych łącznic pomiędzy drogami ekspresowymi S7 i S52, czyli Północną Obwodnicą Krakowa. W ten sposób powstanie pełny pierścień dróg szybkiego ruchu wokół miasta. Ostatni etap zaplanowano na koniec grudnia 2026 roku. Wówczas mają zostać udostępnione zjazdy i wjazdy węzła Mistrzejowice, łączące go z ulicami Petofiego i Okulickiego. Dla mieszkańców Mistrzejowic i sąsiednich osiedli będzie to szczególnie istotna zmiana, ponieważ umożliwi bezpośrednie korzystanie z nowego układu drogowego podczas codziennych podróży.

GDDKiA zastrzega jednak, że terminy są uzależnione między innymi od warunków pogodowych i postępu ostatnich prac budowlanych.

Prawie 18,3 kilometra drogi za 1,7 miliarda złotych

Budowa S7 pomiędzy Widomą a węzłem Kraków Nowa Huta jest jedną z największych inwestycji drogowych realizowanych w ostatnich latach w stolicy Małopolski. Cały odcinek liczy 18,29 kilometra, z czego około 7,1 kilometra przebiega przez silnie zurbanizowany obszar Krakowa. Inwestycja była udostępniana kierowcom stopniowo. Pierwszy duży fragment, liczący 13,3 kilometra, pomiędzy węzłami Widoma i Mistrzejowice, został otwarty 23 grudnia 2024 roku. Kolejne 2,6 kilometra, pomiędzy Grębałowem a węzłem Nowa Huta, oddano do ruchu 10 grudnia 2025 roku. Do zakończenia całego przedsięwzięcia pozostało przede wszystkim uruchomienie brakującego połączenia pomiędzy Mistrzejowicami a Grębałowem oraz wszystkich łącznic umożliwiających wjazd i zjazd z nowej trasy.

Koszt realizacji prac GDDKiA szacuje obecnie na prawie 1,7 miliarda złotych. Znaczna część tej kwoty pochodzi z funduszy europejskich. Budowa otrzymała ponad 534,7 miliona złotych dofinansowania z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko oraz 420,7 miliona złotych z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko. Łącznie daje to ponad 955 milionów złotych unijnego wsparcia. Za realizację inwestycji odpowiada konsorcjum firm Gülermak i Mosty Łódź. Umowę na kontynuację projektowania i budowę podpisano 15 lipca 2021 roku.

Czy S7 rzeczywiście zmniejszy korki w Mistrzejowicach?

Według analizy przygotowanej w 2025 roku przez Urząd Miasta Krakowa, po pełnym otwarciu IV obwodnicy ruch na ulicy Mistrzejowickiej może zmniejszyć się nawet o połowę. Symulację przeprowadzono z wykorzystaniem programu PTV Visum oraz Krakowskiego Modelu Ruchu. Obecnie w godzinach porannego szczytu w kierunku ulicy Okulickiego przejeżdża około 600 samochodów na godzinę. Według miejskich prognoz liczba ta może spaść do około 300. Powodem ma być przeniesienie części ruchu z lokalnych ulic na nową trasę ekspresową.

To jednak tylko prognoza, której trafność zweryfikuje rzeczywistość.

W wariancie optymistycznym większość kierowców korzystających dziś z Mistrzejowickiej jako drogi tranzytowej przeniesie się na S7. Ruch na ulicy wyraźnie się zmniejszy, a mieszkańcy odczują poprawę szczególnie podczas porannych i popołudniowych szczytów.

W wariancie realistycznym część samochodów rzeczywiście zniknie z Mistrzejowickiej, ale nie oznacza to końca korków. Kierowcy nadal będą korzystać z lokalnych skrótów, a skrzyżowania z Okulickiego i innymi ulicami mogą pozostać miejscami okresowych zatorów.

Wiele będzie zależało od funkcjonowania nowych węzłów, przepustowości skrzyżowań i przyzwyczajeń kierowców. Dopiero po kilku miesiącach od pełnego uruchomienia S7 będzie można ocenić, czy miejskie symulacje znalazły potwierdzenie w rzeczywistości.

A co otwarcie S7 zmieni w Nowej Hucie?

Z punktu widzenia mieszkańców Nowej Huty najważniejszą zmianą będzie możliwość ominięcia lokalnych ulic przez samochody, które dziś wykorzystują je do przejazdu pomiędzy północną a południową częścią Krakowa. Dotyczy to przede wszystkim Kocmyrzowskiej, okolic Grębałowa oraz dojazdów w kierunku kombinatu i ulicy Łowińskiego.

W wariancie optymistycznym znaczna część ruchu tranzytowego przeniesie się na S7. Kocmyrzowska stanie się mniej zatłoczona, a przejazd pomiędzy Grębałowem, Bieńczycami i pozostałymi częściami Nowej Huty będzie sprawniejszy. Poprawić się może również dostępność terenów przemysłowych i połączenie Nowej Huty z autostradą A4 oraz północą Polski.

W wariancie realistycznym sytuacja poprawi się przede wszystkim na odcinkach wykorzystywanych obecnie jako objazdy. Nie oznacza to jednak zniknięcia korków. Duża część ruchu na Kocmyrzowskiej, Łowińskiego czy alei Solidarności ma charakter lokalny i pozostanie na tych ulicach. Możliwe również, że część zatorów przeniesie się w okolice wjazdów i zjazdów z nowych węzłów.

Trudno dziś przewidzieć, jak szybko kierowcy zmienią swoje przyzwyczajenia i czy infrastruktura lokalna poradzi sobie z nowym rozkładem ruchu. Otwarcie S7 z pewnością zmieni sposób poruszania się po tej części Krakowa, ale odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście ułatwi codzienne życie mieszkańcom Nowej Huty, poznamy dopiero po kilku miesiącach funkcjonowania całej trasy.

Autor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *